Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą o przyjęcie niniejszego pisma, które sporządzam w związku z pewnym nadzwyczajnym zdarzeniem o charakterze fizjologicznym, jakie miało miejsce w moim życiu w ostatnich dniach.
Otóż, w wyniku nadmiernego powstrzymywania naturalnych potrzeb organizmu, przez pełne 36 godzin nie dokonałem defekacji. W konsekwencji, gdy proces ten ostatecznie nastąpił, wydalona masa kałowa miała znaczne rozmiary oraz intensywny, nieprzyjemny zapach. Podczas aktu defekacji występowały wielokrotne, silne fale perystaltyczne, które powodowały znaczny dyskomfort.
Po opuszczeniu toalety sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu. Pojawiły się serie niezwykle potężnych, głośnych i rozsadzających odbyt wiatrów jelitowych (tzw. pierdów), których siła była na tyle duża, że powodowała chwilowe osłabienie organizmu, a towarzysząca im woń była tak intensywna, iż kilkukrotnie doprowadziła do stanu bliskiego omdlenia.
W trakcie dalszego folgowania sobie oraz niekontrolowanej zabawy w zakresie emisji gazów jelitowych, doszło do niefortunnego incydentu – przypadkowego wydalenia resztek treści kałowej bezpośrednio do bielizny i spodni (tzw. zesranie się w spodnie).
Zdaję sobie sprawę, że opisana sytuacja wykracza poza standardowe ramy korespondencji z najwyższymi organami władzy państwowej. Niemniej jednak, uznając ją za wydarzenie na tyle istotne w moim życiu osobistym, postanowiłem poinformować o nim Pana Prezydenta, jako Głowę Państwa, w formie oficjalnego pisma.
Z wyrazami szacunku
O żesz kurwa ja cię nie pierdole cały dzień trzymałem glinę w dupie i teraz w końcu sram masakra uczucie jakby na pal mnie nadziewali tylko w drugą stronę a smród jakby do stajni wszedł. A propos stajni kto z was chce mi zwalic konia stopami?